Od jakiegoś czasu zastanawiałam się jak zrobić użytek z tego, że nałogowo sprawdzam etykiety produktów które kupuję. W końcu wpadłam na pomysł „akcji etykieta” – serii wpisów w których będę Wam pokazywać co właściwie kryje się w produktach które na co dzień kupujecie. Dziś pierwszy wpis z tej serii, a będzie on dotyczył czegoś co