E – dodatki do żywności – cz.2 kilka przykładów

Jak mogliście się zapewne już zorientować sprawa z E nie jest taka prosta. Lista dodatków do żywności tego typu obejmuje setki związków chemicznych pochodzenia naturalnego i syntetyzowanych w laboratoriach. Ich lista cały czas jest uaktualniana i zmieniana – nowe związki są dodawane, a te które podejrzewane są o skutki uboczne zastępowane są innymi.

Poniżej kilka przykładów E, które dodawane są do produktów które być może lądują w waszych zakupowycj koszykach.

 

KONSERWANTY: przedłużają trwałość poprzez spowalnianie rozwoju bakterii. Konserwantem stosowanym od wieków jest dwutlenek siarki (SO2, E220) który hamuje rozwój bakterii, drożdży i pleśni, przyspiesz też dojrzewanie owoców i jest stosowany do konserwacji bakalii (np. moreli, rodzynek). Od wieków dwutlenek siarki był dodawany do win aby wydłużyć ich trwałość (zapobiega rozwojowi bakterii kwasu octowego nie wpływając na drożdże winiarskie) i zachować kolor i aromat. Maksymalne spożycie SO2 wynosi 0.7 mg na kilogram ciała. Powyżej tej ilości możemy doświadczyć takich skutków ubocznych jak nudności, wymioty i bóle głowy. Podejrzewa się, że dwutlenek siarki obniża przyswajanie witaminy B1, może wywoływać poważne reakcje alergiczne i może być niebezpieczny dla astmatyków. Dlatego też UE rozpoczęła program mający na celu zastąpienie dwutlenku siarki innymi związkami (szczegóły programu).

 PRZECIWUTLENIACZE: spowalniają utlenianie związków chemicznych występujących w żywności opóźniając proces psucia się. Często używanymi przeciwutleniaczami jest kwas askorbinowy (a właściwie L-askorbinowy czyli witamina C, E300) oraz jego sole (sodu E301 i wapnia E302) i estry (E304). Można je znaleźć m. in. w słodyczach, mięsie peklowanym, pieczywie, sokach itd. Skupmy się na witaminie C – jest ona niezbędna do funkcjonowania ludzkiego organizmu. Niestety nie mamy możliwości jej syntezowania więc musi ona być przyjmowana w pożywieniu. Kwas askorbinowy nie jest toksyczny, a jego nadmiar jest wydalany z organizmu.

Nie wszystkie przeciwutleniacze są tak nieszkodliwe jak kwas askorbinowy. Do grupy tych, które podejrzewane są o skutki uboczne takie jak egzema czy problemy z żołądkiem zaliczamy pochodne kwasu galusowego (E310, E311 i E312). Należy też unikać przeciwutleniaczy będących pochodnymi fenolu (takich jak butylohydroksyanizol E320 czy butylohydroksytoluen E321), których duże ilości mogą wywoływać alergie i są podejrzewane o powodowanie raka wątroby. W chwili obecnej związki te są wycofywane z użycia ze względu na możliwe skutki uboczne.

 

BARWNIKI: dodawane w celu zachowania naturalnego koloru produktu lub uczynienia tego koloru bardziej wyrazistym, mogą być substancjami naturalnymi lub syntetycznymi. Przykładem popularnego czerwonego barwnika jest koszenila (karmina, E120). Jest ona otrzymywana z wysuszonych, zmielonych owadów – czerwców kaktusowych (Dactylopius coccus). 1 kg koszenili uzyskuje się z około 155 tys. owadów. Do XVI wiek uzyskiwano ją także z czerwców polskich (Porphyrophora polonica) a Polska była ważnym producentem tego barwnika. Obecnie najczęściej stosuje się ją do barwienia produktów spożywczych i kosmetyków (np. pomadek). Dopuszczalne dzienne spożycie wynosi koszenili to 5 mg/kg masy ciała i jak się można domyślić nie jest odpowiednia dla wegetarian i wegan.

SUBSTANCJE SŁODZĄCE: substancje słodzące zastępujące cukier (zazwyczaj kilka razy słodsze od sacharozy) i zawierające małą ilość kalorii. Występują w praktycznie wszystkich produktach dietetycznych i typu „0 cukru”. Aspartam ( E951) jest około 200 razy słodszy od sacharozy i nawet jego niewielka ilość wystarczy aby osłodzić produkt. Znaleźć do można m. in. w gumach do żucia, jogurtach, słodzikach, gazowanych napojach i niektórych lekarstwach, np. syropach na kaszel. Dzienną dopuszczalną dawkę aspartamu (40 mg na kg masy ciała osoby dorosłej) przekroczylibyśmy po wypiciu 30 puszek dietetycznego gazowanego napoju lub spożyciu 97 saszetek słodzika. Aspartam jest jednym z najlepiej przebadanych dodatków do żywności. Mimo kontrowersji, które pojawiły się wokół stosowania tego związku długoterminowe badania potwierdziły, że aspartam jest bezpieczny do stosowania w dozwolonych dawkach (więcej na temat badań nad aspartamem  – tekst po angielsku). Jest nie odpowiedni dla ludzi cierpiących na fenyloketonurię (nieprawidłowy metabolizm fenyloalaniny).

WZMACNIACZE SMAKU: są to substancje, które same nie mają określonego smaku ale są w stanie poprawić naturalny smak produktu. Najpopularniejszymi, a jednocześnie wywołującymi wiele kontrowersji wzmacniaczami smaku są glutaminiany (np. glutaminian sodu, E621 oraz glutaminian potasu, E622). Glutaminian to naturalnie występujący aminokwas, który pełni rolę neurotransmitera (bierze udział w przesyłaniu impulsów nerwowych) i jest bardzo istotny dla prawidłowego funkcjonowania mózgu. Glutaminiany znajdziemy głównie w zupach i sosach w proszku, gotowych mieszankach przypraw, wędlinach, chipsach. Występują one w dużych ilościach w popularnej w Azji zupie z soi i warzyw oraz w sosie sojowym. Glutaminiany określane są jako bezpieczne dla ludzi. Ich przedawkowanie jednak może skutkować tzw. syndromem chińskiej restauracji, który objawia się bólem głowy, nudnościami, drętwieniem ciała i przyspieszonym biciem serca. Co więcej w internecie można znaleźć informacje jakoby glutaminiany były uzależniające i powodowały uszkodzenia mózgu. Żadne naukowe badania nie potwierdziły tych ostatnich podejrzeń a gdyby były one prawdziwe można by się spodziewać, że większość mieszkańców Azji (gdzie spożywa się duże ilości żywności bogatej w glutaminiany) byłaby uzależniona i cierpiała na chroniczny ból głowy. Mimo mojego sceptycyzmu uważam jednak, że lepiej unikać wysoce przetworzonej żywności z dużą ilością E621 i E622.

 

CZY WIESZ ŻE:

 

 

2 Comments

Add a Comment

Your email address will not be published. Required fields are marked *